Inteligencja sieci

„Właśnie na podkomisji gospodarki wycięto z małego trójpaku inteligentne liczniki i sieci” – takiego SMS dostałem od znajomego 14 maja br. uczestnicząc w jednej z sesji katowickiego Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Oczywiście podzieliłem się tą informacją z uczestnikami debaty – wzbudziła ona znaczne poruszenie, szczególnie na sesji zatytułowanej „Inteligentna energetyka – smart grid i smart utilities”.

Niezorientowanych informuję, że 3° Pakiet Energetyczny wymaga od wszystkich państw członkowskich montażu inteligentnych liczników, u co najmniej 80% odbiorców energii elektrycznej do 2020 roku. Mówi o tym Dyrektywa 2009/72/WE z dnia 13 lipca 2009 r., którą obowiązkowo musimy implementować. (Z zapisanej w tej Dyrektywie możliwości „wykręcenia się” z tego obowiązku nie skorzystaliśmy, bo trzeba by było udowodnić, że to się w polskich warunkach nie opłaca – a udowodnić to raczej trudno). Dlatego zapis o instalacji inteligentnych liczników znalazł się w „społecznym” projekcie energetycznego małego trójpaku. Jedni posłowie wprowadzili drudzy wykreślili na wniosek rządu zresztą.

Inteligentne sieci są nam w Polsce potrzebne, a inteligentne liczniki są ważnym tych sieci elementem, więc na sali zrobiło się dość ponuro. Kolejne rozwiązanie odsunięte zostało na święty nigdy. Fakt, że to rozwiązanie kosztowne – wyceniane łącznie na 6-8 mld zł – a grupom energetycznym środków własnych i potencjału kredytowego bardzo brakuje. Jednak bez inteligentnych sieci nie da się uruchomić energetyki prosumenckiej tak bardzo nam potrzebnej, że już prawie niezbędnej, szczególnie na obszarach wiejskich, gdzie jakość dostaw energii jest poniżej wszelkiej krytyki. No, więc cieszyć się z braku wydatków czy martwić brakiem postępu?

Na gorąco zanotowałem myśl, która przyszła mi do głowy: „Może nie jest tak źle, że jest tak źle?” Najgorszym rozwiązaniem jest łatanie dziur. Najlepszym przebudowa systemu, jego pełna modernizacja. To najlepiej widać na przykładzie łatania i budowy dróg. Mały trójpak jest właśnie łataniem Prawa Energetycznego, łataniem naprędce wymuszonym pozwem wysłanym przez Komisję do Trybunału Europejskiego.

Naszym zadaniem nie jest Smart Metering. Smart Metering nie jest nikomu potrzebny. Wielu ekspertów i menadżerów uważa, że jest nam potrzebny Smart Grid. A Smart Grid to wg amerykańskiego instytutu elektroenergetyki EPRI, co najmniej 22 funkcjonalności (tyle wytestowali w amerykańskich utilities), 22 – a nie jedna.

Bez Smart Gridu nasze sieci nie wytrzymają rosnących obciążeń, a sieci w małych miastach i na obszarach wiejskich w szczególności. Modernizacja dystrybucji to koszt ok. 60 mld zł. Nie mamy takich pieniędzy.

Bez SG nie rozwinie się zintegrowana z siecią energetyka prosumencka. Zamiast energetycznej armii zawodowej będziemy mieli anarchię energetyczną, sienkiewiczowskie „kupy swawolne”.

Bez SG nie rozwiną się Energy Related Services, czyli usługi energetyczne, które na coraz bardziej skomplikowanym rynku będą nam, odbiorcom coraz bardziej potrzebne.

Bez SG trudno będzie rozwinąć energetykę przydomową, przywarsztatową, przyzagrodową, czyli innymi słowy prosumencką.

Bez SG nie można uruchomić taryfy dynamicznej ani taryfy jakościowej.

Bez SG nie jest możliwe realne wprowadzenie SLA (Service Level Agreement), czyli umowy o jakości obsługi.

Bez promocji SG nie zostanie on zaakceptowany przez społeczeństwo. Już za chwilę dowiemy się, że inteligentne liczniki powodują raka i chorobę wściekłych krów, że pozwalają na naszą bezustanną inwigilację.

Bez inteligentnych sieci, a inteligentna sieć to dużo więcej niż inteligentny licznik, nie będzie inteligentnej energetyki. A kto nie jest inteligentny ten jest …… Więc może lepiej, że będzie to trochę później, ale dużo lepiej.

PS
Dzień później poseł Andrzej Czerwiński, przewodniczący podkomisji energetyki, powiedział, że doniesiono mu, że „zmieszałem z błotem” jego podkomisję za wykreślenie za małego trójpaku zapisów o inteligentnych sieciach. Wyjaśniłem, że powiedziałem to, co powyżej. Żadnego błota w tym tekście nie ma, ale świat jest pełen życzliwych donosicieli. A poseł Czerwiński obiecał, że zapisy Smart Gridowe wrócą do dużego trójpaku, jeszcze w tym roku. Oby się tak stało!

Trwa ładowanie komentarzy...