O autorze
Ekspert ds. strategicznego zarządzania i infrastruktury. 1990-2001 wiceminister budownictwa, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych i członek zarządu Polkomtel. Obecnie Sekretarz Generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji, członek międzyresortowego zespołu ds. Narodowego Programu Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej, członek Zespołu Systemu Bezpieczeństwa Narodowego w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Autor dwóch ustaw.

Aktualności

Aktualności są często jak kamyk w bucie – uwiera, przeszkadza, ale gdy go wyrzucimy, to natychmiast o nim zapominamy.

Megatrendy nie uwierają, nie cisną, łatwo o nich zapomnieć lub je zignorować – ale nie jest to sposób na ich usunięcie. Odkładają się w społecznych tkankach, jak wolno działające trucizny, ołów, rtęć lub digitalis lecz gdy już zaatakują są nie do odparcia. Megatrend kończy się zazwyczaj rozległą, często też niezwykle efektowną katastrofą – zawałem dotychczasowego nakładu społecznego lub ekosystemu.

Nie chcę tu powiedzieć, że aktualne problemy nie są ważne, pamiętam bowiem nasze przysłowie „zanim słońce wzejdzie rosa oczy wyje”, ale ich ważność nie może być ważniejsza niż istotność Megatrendów.

Pragnę tu przedstawić swoje własne listy Aktualności i Megatrendów i zaproponować czytelnikom współpracę przy ich rearanżacji.

Zacznijmy od Aktualności, bo to chyba troszkę prostsze, oto one w mojej eksperckiej ocenie:


Oceny uwzględniają również nieuniknioność zdarzenia, czyli realność przeciwdziałania – w sensie realności operacyjnej (czy się da), a nie politycznej (czy się chce). Jest oczywistym, że jak dotąd, siły polityczne (wszystkie) niewiele zrobiły, aby tym trendom przeciwdziałać.

Deficyt mocy (tzn. brak inwestycji), dekapitalizacja inwestycji i emigracja młodych to trzy najpoważniejsze zagrożenia, w rozumieniu których w bardzo małym stopniu możemy liczyć na pomoc Unii Europejskiej. Wręcz przeciwnie, nasi „starsi bracia” bardzo chętnie przyjmą i zintegrują najlepszą część polskiej młodzieży. Poziom zagrożeń przedstawiłem również w postaci wykresu. Wskaźnik poziomu uwzględnia zarówno nieuchronność jak i rozległość konsekwencji – oczywiście w Polsce.



Ponieważ w powyższych kwestiach nikt nam nie pomoże, tak więc poradzić sobie musimy sami. Rozpocząć trzeba od solidnego zbadania, na ile powyższe zagrożenia są rzeczywiste, a na ile wyimaginowane. Na przykład trzeba sprawdzić jaka część bloków, które mają być wyłączone do końca 2015 roku, jest obecnie poddawana intensywnej modernizacji (tzw. retrofitowi), która mogłaby umożliwić im „życie po życiu”, czyli spełnienie ostrych wymagań Dyrektywy IED (w zakresie emisji SO2). Jeżeli jest ich większość z 5 000 MW to pierwszy deficyt mocy .nam nie grozi – osuniemy to niebezpieczeństwo o parę lat.
Proszę o informacje.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...